Rozdział 9.

przez , 21.kwi.2015, w Bez kategorii

Jesteśmy już prawie na półmetku.  :) Niestety muszę Wam powiedzieć że to nie koniec złych rzeczy które się wydarza…  Będzie jeszcze kilka sytuacji za które z pewnością mnie udusicie.. Ale potem.. Cóż.. Nie powiem:)) ale w końcu musi być lepiej:))

Czarnowlosy, niespełna 12 letni chłopak szedł pewnym krokiem długim korytarzem.  Szukał króla, gdyż miał mu coś istotnego do zakomunikowania. Na jego twarzy widniało podniecenie.  Taka wiadomość!! 
Zza jednych z drzwi dobiegły znajome wrzaski.  Młody demon pchnął je i wszedł do środka. Ujrzał młodzież stojąca że spuszczonymi głowami i króla który wyzywał ich od partaczy i nieudacznikow. Po chwili wzrok Marcosa spoczął na chłopcu.
- Derek… Jak to miło że szczycisz nas swoją obecnością. – powiedział spokojnie, jednak jego głos był zimny, mrozacy wręcz.
- Ja… Ja…  – chłopak czul że opuszcza go wcześniejsza pewność siebie.
Marcos zrobił krok w jego kierunku i wyciągnął dłoń by chwycić go za kark.
- Elisabeth jest w ciąży – rzucił szybko.
Król cofnął dłoń i Zmruzyl oczy.
- Co?! – wrzasnela obecną tu również Iris.
- Spokój- mruknął tylko w jej stronę i ponownie skupil się na chłopcu. – Skąd to wiesz?
- Posłuchałem jej rozmowę z Lyra.
Władca zacisnal palce w pięść.
- O nieobecności porozmawiamy później – warknal i niczym rozjuszony byk wypadł z sali.
Zastał je tulace się do siebie na łóżku.
- Lyra wyjdź. – polecil ostro.
Dziewczynka posłała Lizz przeoraszajace spojrzenie i wybiegła na korytarz. Tam usiadła cichutko pod ścianą i czekała na koniec jak mniemala,  nieprzyjemnej rozmowy.
- Kiedy zamierzałas mi powiedzieć?  – warknal, siła zmuszając ja by wstała.
Kobieta skrzywila się i odwróciła wzrok.
- Nie wiem o czym mówisz.. -szepnęła
Ścisnal jej podbrodek i odwrócił ku sobie.
- Patrz na mnie, gdy do ciebie mówię. – syknal – I nie udawaj głupiej.  Nosisz w sobie moje dziecko.
W oczach dziewczyny pojawiły się łzy.  Gdy jej ujrzał prychnal pogardliwie.
- Po co ci ta informacja? i tak masz mnie za nic.  To dziecko cię nir potrzebuje.  Jesteś cholernym potworem! – czuła narastający w sercu gniew. – Po co mnie tu trzymasz?  Dla zabawy? – splunela mu w twarz.
W jego oczach dostrzegła coś takiego, co ja przeraziło. Chęć mordu z żywym wręcz ogniem nienawiści. Uniósł dłoń zamierzając ja uderzyć, skulila się jednak cios nie nastąpił  .
- Jesteś nic nie warta ladacznica…Ale za dużo wiesz, więc cię nie wypuszczę, a zabić cię nie moge a zabić cię nie mogę bo wiąże mnie ślub. I nie radzę próbować ucieczek bo ciebie też wiąże ślub. Odejdziesz poza teren królestwa i umrzesz. Interesująca żaleznosc prawda?  Dowiedziałem się o tym całkiem niedawno… – otarł jej ślinę z policzka- za to policzymy się gdy już urodzisz…  – dodal drętwo i pospiesznie odszedł.  Był niebywale wzburzony. Dlatego też równiez tej nocy odnalazl wytchnienie w ramionach uleglej Iris. O tak… Tego mu było trzeba.
Tymczasem Elisabeth osunela się na ziemię. Właśnie została jej odebrana ostatnia tlaca się w swej naiwności iskierka nadziei . Jak w takim razie miała ocalić siebie i to dziecko które się w niej rozwijało. Jak miała się uwolnić z tego piekła którego panem był sam diabeł?

:, , , , , ,

11 Comments for this entry

  • ~MałaMigotka

    No tak… mogłam się domyślić, że jest jakiś haczyk odnośnie tego ślubu. Co za wstrętny dziad. Zamiast ją przytulić, ucieszyć się z dziecka to on jeszcze z wielkimi pretensjami. Co za idiota. Czy on się wreszcie ogarnie? Lizz znalazła się tak jakby w takiej pułapce bez wyjścia. Coś w stylu pokoju bez klamek, okien i drzwi. To naprawdę smutne, że nieświadomie wpakowała się w takie bagno. Chciałabym, aby znalazła jakiś sposób aby wydostać się z królestwa pomimo ślubu z Marco. Musi być jakiś sposób aby obejść tą zależność. Może powinna poczytać jakieś książki o demonach i ich zwyczajach? W królestwie na pewno jest jakaś biblioteka.
    Aż się boję przejść do następnego wpisu. Po prostu mam stracha przed tym, co tam przeczytam.
    Ale nic… śmigam dalej ;)

  • ~Em

    O kurcze Lizzy będzie matką. Ciąża to powinien być najpiękniejszy okres w życiu kobiety, a nie strach. Cholera w tej sytuacji nie mam pojęcia, jak Elisabeth ucieknie z Czarnego Królestwa, bo jakoś ucieknie prawda?

  • ~ayden

    Vicky, trzęsie mną.. jakbym Cię tak nie lubiła i nie kochała tego jak to opisujesz to piperznęła bym to i nie czytała..

  • ~Shanti

    Boże, jak możesz…
    Marcos regularnie zdradza Lizz…
    Co jeszcze masz w zapasie? Dla mnie wszystkie nieszczęścia już napisałaś jakie mogą się zdarzyć…
    Marcos ogarnij się… chociaż w sumie… wole już Olivera..
    Czy ja dobrze zrozumiałam? Jak Lizz opuści królestwo bez Marcosa to umrze?

  • Elorence

    Zacznę od tego, że powtórzę po raz tysięczny: Marco jesteś draniem! Nawet nie zasługuję na bycie demonem, tak po prostu. Powinień dbać o swoich poddanych, nawet jeśli są w Podziemiach, gdzie słońce nie dochodzi…
    Jak ja jej współczuje :(
    Czekam z niecierpliwością na lepsze czasy dla Lizzy :D

  • ~Ann Black

    Jejku! Ile ja mam zaległości!
    Kiedy Ty znajdujesz czas na pisanie tych notek? Ja ledwo mam czas na czytanie! O komentowaniu nie mówiąc, bo i tak już mi głupio, że tak rzadko to robię. Po prostu czytam, a jak znajdę czas na nabazgranie tego komcia to już next i tak w kółko. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe. Rozdział cudowny!
    Wybacz, że nie napiszę więcej, ale co podnoszę wzrok widzę kupę zadania, które samo się nie zrobi (a mogłoby).
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ann Black

  • ~Nita

    Znowu tyle zaległości…ale przynajmniej mam co czytać w wolnej chwili :D Co za drań jeden!!!! Normalnie przestałąm lubić Marcosa! :/ Mimo że to przez te kamienie ale przesadza :/ Jeszcze ta Iris francowata korzysta na tym…Nawet Lyrze zagroził normalnie nie mogę :/ Biedna Lizzy teraz jeszcze jest w ciąży to już w ogóle :( Oby nic jej się złego nie stało. Czekam na następny! Buziaki :***

  • ~Monika Yami Z

    Szalejesz z tym tekstem! Marcosik coraz gorszy, ale nie wiedzieć czemu, zaczęło mi się to podobać. Dodaje to pikanterii do historii.
    Ale będziemy Cię dusić, o Panie! Jak ty nam z czymś wyskoczyć, to ino się bać!
    Czekam na kolejny rozdział /Monika Y.

Odpowiedz

Uwaga.

Zawartość bloga objęta jest prawami autorskimi, ktore są własnością autora. Zabrania się kopiowania treści oraz wykorzystywania jej w jakimkolwiek celu. Byłoby miło, gdyby czytelnik dostosowywał się do zasady CZYTAM=KOMENTUJE . Nie zależy mi tylko na pozytywnych opiniach, także jeśli się coś nie podoba, śmiało ;)

Archiwum

Wpisy, chronologicznie...